Co zrobić z denerwującym walentynkowym prezentem?

Autor: Mateusz, 27 February 2008

Zmiksuj sobie go! Tak radzą twórcy strony “Will it blend?” :).

Jeśli się kiedyś zastanawiałeś co zrobić ze starymi, niepotrzebnymi rzeczami, to teraz masz gotowe rozwiązanie! Po co sprzedawać je na allegro, skoro możesz się z nimi nieco zabawić?

Amerykańska firma Blendtec zajmująca się sprzętem AGD postanowiła w dość niekonwencjonalny sposób rozreklamować swoją markę… W dalszej części notki kilka przykładów w jaki sposób można wykorzystać ich mikser :>

Przeczytaj dalszą część wpisu »

“Grabaż wieczorową porą”…

Autor: Mateusz, 27 February 2008

…czyli autorskie audycje na Roxy FM od poniedziałku do czwartku po 22…

Moja ulubiona stacja radiowa staje się coraz bardziej ulubiona ;). Ostatnimi czasy wprowadzili świetne pasmo wieczornych audycji autorskich prowadzonych przez znanych muzyków. Wczoraj miałem okazję po raz pierwszy usłyszeć audycję Grabaża (lidera Pidżamy i Strachów) i muszę powiedzieć, że właśnie tego mi do tej pory brakowało… Przeczytaj dalszą część wpisu »

Spring is coming…

Autor: Mateusz, 26 February 2008

Może w końcu przyjdzie…

A oto jak się uczę na chemię…

spring is coming

…czyli zamiast nad książką, to kwadrans w photoshopie (kliknij w obrazek, po większą rozdzielczość)

Nad drugim niebem

Autor: Mateusz, 16 February 2008

bo naszła mnie ochota na spacer…
*16 lutego, bulwary wisły, kraków * kliknij aby powiększyć*

Światowy dzień chorych na padaczkę

Autor: Mateusz, 14 February 2008

Dziś mamy 14 lutego - jak podaje wikipedia:

  • Dzień Zakochanych
  • Święto patronów Europy: “Apostołów Słowian” - świętych Cyryla i Metodego
  • Międzynarodowy dzień chorych na padaczkę

I właśnie nad tym pierwszym punktem chciałbym się skupić w tej notce.

Tak zwane walentynki nie mają przecież nic wspólnego ze świętem zakochanych, a jedynie z lansowaniem się i nabijaniem kasy różnym biznesmenom, którzy wykreowali ten dzień, żeby zapewnić sobie przypływ gotówki między Bożym Narodzeniem, a jakimś następnym świętem (Wielkanocą czy tymi wszystkimi Dniami Matek, Ojców i Dzieci). Sztuczność tego dnia jest co najmniej odpychająca. Ludzie jak oszalali okazują swoje uczucia w różne dziwne sposoby, tymczasem powinno to odbywać się bez żadnego wyraźnego powodu (nie dlatego, że “wszyscy-tak-robią”) i bez zbędnego lansu (przecież uczucie między dwojgiem ludzi jest sprawą jak najbardziej prywatną). Czy do tego, żeby kochać, naprawdę potrzebny jest specjalny dzień?

Nie trudno jest spotkać 14 lutego jakąś parę trzymającą się za ręce i co chwilę się całującą. A co będzie następnego dnia? Czy też będą tacy szczęśliwi i zakochani? Czy też będą tak świętować to, co jest pomiędzy nimi? Haha..

OK, żeby nie było, że jadę po tym, co tak naprawdę jest piękne i potrzebne (choć nie w takim wydaniu, jakie jest nam serwowane czternastego dnia lutego), to przejdę do całej tej komercyjnej otoczki towarzyszącej walentynkom.

Dziś w większości przypadków pary obdarowują się bez namysłu i refleksji jakimiś pluszakami, poduszkami i innymi serduszkowatymi gadżetami, kwiaciarnie zaś przeżywają oblężenie, a na seanse komedii romantycznych brakuje biletów… A podobno kiedyś, żeby okazać swoje uczucie wystarczyły dwa szczere słowa i ewentualnie jakiś kwiatek zerwany komuś z ogródka :-). Czy jakby wróciły takie czasy jak dawniej - nie byłoby lepiej?

Dla mnie “Walentynki” są co najwyżej synonimem słowa “Komercja”. W ogóle nie kojarzą mi się one z prawdziwym okazywaniem uczuć, a jedynie z marnym, sztucznym prezentowaniem przed znajomymi swojego jednodniowego szczęścia… Przykre, że wiele osób traktuje tak coś, co jest naprawdę ważne…

Nie uważam oczywiście, że każdy kto ten dzień obchodzi robi to bez jakichkolwiek refleksji, bo mimo wszystko sama idea walentynek jest piękna, tylko że powinny one trwać cały rok, jeśli już…

Co z zespołem po odejściu wokalisty?

Autor: Mateusz, 13 February 2008
Akurat:

Okazuje się, że nowa płyta będzie pełna niespodzianek! Nie będzie na niej Tomka Kłaptocza, z którym zakończyliśmy współpracę. Byliśmy razem 13 lat i teraz Tomek idzie w swoją stronę, a my działamy dalej…

za: akurat.pl

Taka oto smutna dla fanów wiadomość pojawiła się na oficjalnej stronie zespołu Akurat.

I teraz pojawia się pytanie: czy jest sens dalszego prowadzenia zespołu pod tą samą nazwą w przypadku, gdy odchodzi z niego tak naprawdę szkielet - czy może lepiej - mózg, który odpowiada za cały wizerunek zespołu, za cały klimat zarówno na płytach jak i na koncertach?

Odejście wokalisty to tak naprawdę koniec zespołu - nie ma nawet co porównywać odejścia “śpiewaka” ze zmianami personalnymi w tle - np. gitarzyści, perkusiści - osoby odpowiadające za instrumenty nie są tak charakterystyczne jak właśnie wokaliści.

Czy można wyobrazić sobie na przykład Myslovitz bez Rojka, Pidżamę bez Grabaża albo Kult bez Kazika? Dla mnie (i pewnie nie tylko dla mnie) jest to coś absurdalnego, coś czego lepiej sobie nawet nie wyobrażać… Tymczasem w Akuratach tak się właśnie stało - odszedł Tomek Kłaptocz - lider zespołu z niesamowicie charakterystycznym, przyjemnym głosem…

Dodatkowo, z notki na ich stronie można wywnioskować, że to zespół wyrzucił Tomka z grona Akuratów - ciekawe czy argumenty za taką decyzją były naprawdę mocne (i czy w ogóle kiedykolwiek je poznamy), bo przecież dla tego zespołu to tak naprawdę samobójstwo.

Dowodem na to, że zmiany personalne na stanowisku wokalisty zazwyczaj kończą się porażką, jest ostatnia reaktywacja zespołu Sztywny Pal Azji. Przyjęcie nowego wokalisty nie wyszło im na dobre - delikatnie mówiąc…

NP: Kult - Sześć lat później (wersja z 25-lecia Kultu w trójce)

“Weronika postanawia umrzeć”

Autor: Mateusz, 10 February 2008

Pozostało mi cieszyć się ostatnimi godzinami zimowych ferii, a już od jutra będzie trzeba znowu wrócić do tej okropnej rutyny. Co do rutyny… Podczas ostatnich wolnych dni poważnie wziąłem się za czytanie różnych książek, jedną z nich była powieść Paulo Coelho - “Weronika postanawia umrzeć”.

Tytułowa bohaterka postanowiła skończyć z męczącą ją codziennością - postanowiła skończyć ze swoim nudnym życiem pozbawionym szaleństwa. Jednak jej samobójcza próba nie udała się - trafiła do zakładu psychiatrycznego gdzie usłyszała, że przez zaaplikowanie sobie tabletek nasennych uszkodziła serce. Zostało jej jedynie siedem dni do śmierci. W szpitalu poznała wielu ludzi i to właśnie ci umysłowo chorzy pacjenci uświadomili Weronice jak ważny jest każdy dzień, jak ważne jest całe nasze życie, choć dla niej było już za późno…

Po przeczytaniu przeze mnie “Alchemika” postanowiłem głębiej poznać literaturę Coelho, dlatego sięgnąłem po “Weronikę…”. O ile “Alchemika” pochłonąłem z zapartym tchem w jedno popołudnie, o tyle ta książka z początku wydawała mi się nudna… Przeczytałem kilkanaście pierwszych stron i odłożyłem ją na półkę - dopiero po kilku dniach z powodu skrajnych nudów ponownie sobie o niej przypomniałem i… skończyłem ją kilka godzin później. Książka naprawdę fantastyczna (z początku widocznie miałem zły humor ;-)), szczerze polecam ją każdemu kto jeszcze jej nie przeczytał.
Tymczasem ja jutro idę do biblioteki po kolejną książkę Coelho… :-)

Blog - reaktywacja

Autor: Mateusz, 10 February 2008

Niektórzy mogą powiedzieć, że jestem szaleńcem zakładając bloga po raz kolejny - przecież i tak o nim zapomnę (z różnych dziwnych przyczyn). Tym razem będę starał się jednak pisać wiadomości stosunkowo często i regularnie, a zapobiec mojej sklerozie ma ogromny przycisk w firefoksowych zakładkach przenoszący mnie do tejże strony :). Notek sprzed roku niestety (a może jednak stety? ;-)) nie udało mi się odzyskać, dlatego muszę zacząć od zera.

Nie znalazłem żadnej innej ładnej kolorystyki dla WordPressa, która mogłaby być estetyczna i nieco cieplejsza (dlaczego wszystko musi być takie pstrokate?, gdzie Ci designerzy mają poczucie estetyki?!), zaś sam nie mam na tyle czasu by coś stworzyć, dlatego trzeba zostać przy tym niebieskim (aczkolwiek nie takim złym).

To tyle w chyba już trzeciej notce powitalnej w historii moich blogów. Teraz trzeba zacząć myśleć o kolejnych wpisach, by nie przestać na tym jednym. Pozdrawiam i liczę, że jednak ktoś to przeczyta i może skomentuje ^.^’


Copyright © 2007 m.weblog. All rights reserved.