Pogoda nie zachęca do wyjścia z domu, więc pozostaje coś poczytać :-)

Na sam początek podjąłem się “Tajnych służb kapitalizmu” autorstwa Vadima Makarenko. Po lekturze kilkudziesięciu pierwszych stron muszę przyznać, że książka opowiada o naprawdę wielu interesujących zabiegach speców od marketingu… Zastanawiam się nad kupnem niszczarki (dlaczego? Polecam przeczytać “Tajne służby…”).
Dalej -”Piąta Góra” Paulo Coelho. Po przeczytaniu “Alchemika”, “Weroniki…” i “Na brzegu rzeki Piedry…” wciąż odczuwam “pociąg” do literatury tego pisarza.
Pan raczy żartować, panie Feynman” i “A co ciebie obchodzi, co myślą inni?” to książki, które trafiły do mnie w sumie przypadkiem - usłyszałem dobrą opinię i zostały mi polecone, więc oczekują w kolejce do przeczytania.
“Makbet” Szekspira i “Potop” Sienkiewicza to niestety lektury, po które kiedyś będzie trzeba jednak sięgnąć… A, że teraz więcej czasu, to wypadałoby przeczytać.

Wszystko ma razem około 2500 stron. Przynajmniej połowę z tego chcę przeczytać w te święta… Ciekawe co na to moje oczy?