Niektórzy mogą powiedzieć, że jestem szaleńcem zakładając bloga po raz kolejny - przecież i tak o nim zapomnę (z różnych dziwnych przyczyn). Tym razem będę starał się jednak pisać wiadomości stosunkowo często i regularnie, a zapobiec mojej sklerozie ma ogromny przycisk w firefoksowych zakładkach przenoszący mnie do tejże strony :). Notek sprzed roku niestety (a może jednak stety? ;-)) nie udało mi się odzyskać, dlatego muszę zacząć od zera.

Nie znalazłem żadnej innej ładnej kolorystyki dla WordPressa, która mogłaby być estetyczna i nieco cieplejsza (dlaczego wszystko musi być takie pstrokate?, gdzie Ci designerzy mają poczucie estetyki?!), zaś sam nie mam na tyle czasu by coś stworzyć, dlatego trzeba zostać przy tym niebieskim (aczkolwiek nie takim złym).

To tyle w chyba już trzeciej notce powitalnej w historii moich blogów. Teraz trzeba zacząć myśleć o kolejnych wpisach, by nie przestać na tym jednym. Pozdrawiam i liczę, że jednak ktoś to przeczyta i może skomentuje ^.^’