Nic się nie dzieje… Czyżby?

Autor: Mateusz, 25 March 2008

Przerażająca jest ilość aborcji na sekundę (w ciągu pisania tej notki - ponad 200)…

Przedświąteczna masówka

Autor: Mateusz, 21 March 2008

<marpi> tegoroczne zyczenia mozemy ocenic w skali 1-10 gdzie liczby 1-10 to numery stron googla dla zapytania “zyczenia swiateczne” z ktorych wzieto link do strony je zawierajacej

Ten cytat z basha niestety będzie chyba ponadczasowy.  Kolejne święta i kolejne puste wierszyki / linki do życzeń od osób, z którymi nie rozmawiałem od lat. OK, w składaniu życzeń nie ma nic złego, tylko czy naprawdę konieczne jest uprawianie takiej masówki? Gdyby choćby ktoś się wysilił i wymyślił coś własnego, a nie - wpisał w Google “życzenia wielkanocne”, skopiował i później wszystkim z listy w GG przesłał to samo. Nieee, to za trudne dla większości naszego społeczeństwa.
Podobnie jest z SMSami - tutaj też dominują wiadomości dostarczane za pomocą funkcji “Prześlij dalej…”. Aż mi się przypomniała taka sytuacja z Sylwestra, kiedy to znajomy - dajmy na to XYZ - przesłał mi sms z nieskasowanym dopiskiem”od kogośtam dla XYZ” ;).
Takie uprawianie masówki nie ma żadnego sensu, takie życzenia nie są przecież w najmniejszym stopniu szczere - są tylko po to, by być (i zapychać serwery / nadajniki sieci GSM :>). A ja dziękuje za takie życzenia i powoli przestaje je nawet czytać. Dlatego nie mam zwyczaju odpisywać na takie coś. Jak ktoś naprawdę chce złożyć szczere życzenia to albo zrobi to na żywo, albo zadzwoni, albo, co już raczej ma coraz rzadziej miejsce w tych czasach, wyśle świąteczną kartkę pocztą tradycyjną.
W sumie przez Internet tych świąt dostałem tylko jedne ciekawe życzenia… No ale to tajemnica ^^.

Teczki IPN u mnie na komputerze?

Autor: Mateusz, 10 March 2008

Przeglądając ostatnio dysk w moim komputerze natknąłem się na dość duży plik tekstowy, o którym całkowicie wcześniej zapomniałem. Co w nim było? Ha! Zapis wszystkich opisów osób z kontaktów na przestrzeni dość długiego czasu - od września 2006 do teraz (czyli prawie 2 lata!). Nazbierało się tego dość trochę - łącznie, uwaga - prawie 100 000 opisów! Jakby nie patrzeć - całkiem spory zapis historii nastrojów osób z listy, gdyż większość ludzi w opisie pisze to, co akurat czuje (jeśli nie wprost, to na przykład jakimś cytatem :)). Część osób na wspomnienie o tej bazie rzuciło “lolem”, ale gdy zacytowałem któryś z ich opisów sprzed prawie dwóch lat, to raczej do śmiechu im nie było - bardziej się wstydzili :). Poza tym, wiele osób ma w zwyczaju pisać w opisie różne wyznania typu: “Kocham cię mój Mateuszku, ach, ach :*:*:*” (xD), dlatego można z takich archiwów złożyć cały życiorys związków co niektórych osób :-).

Wszystko dzięki Mirandzie i wtyczce StatusMessageChangeNotify - dzielnie sobie radzi z logowaniem wszystkich dziwnych opisów :-). Polecam, pod warunkiem, że jest się dość zaawansowanym w obsłudze tego typu alternatywnych programów, bo Miranda łatwa w obsłudze nie jest :).

Teraz pora zarchiwizować porządne plik z tymi opisami i trwać dalej z myślą, że za kolejne 2 lata znowu będzie z tego niezła zabawa :-)

Światowy dzień chorych na padaczkę

Autor: Mateusz, 14 February 2008

Dziś mamy 14 lutego - jak podaje wikipedia:

  • Dzień Zakochanych
  • Święto patronów Europy: “Apostołów Słowian” - świętych Cyryla i Metodego
  • Międzynarodowy dzień chorych na padaczkę

I właśnie nad tym pierwszym punktem chciałbym się skupić w tej notce.

Tak zwane walentynki nie mają przecież nic wspólnego ze świętem zakochanych, a jedynie z lansowaniem się i nabijaniem kasy różnym biznesmenom, którzy wykreowali ten dzień, żeby zapewnić sobie przypływ gotówki między Bożym Narodzeniem, a jakimś następnym świętem (Wielkanocą czy tymi wszystkimi Dniami Matek, Ojców i Dzieci). Sztuczność tego dnia jest co najmniej odpychająca. Ludzie jak oszalali okazują swoje uczucia w różne dziwne sposoby, tymczasem powinno to odbywać się bez żadnego wyraźnego powodu (nie dlatego, że “wszyscy-tak-robią”) i bez zbędnego lansu (przecież uczucie między dwojgiem ludzi jest sprawą jak najbardziej prywatną). Czy do tego, żeby kochać, naprawdę potrzebny jest specjalny dzień?

Nie trudno jest spotkać 14 lutego jakąś parę trzymającą się za ręce i co chwilę się całującą. A co będzie następnego dnia? Czy też będą tacy szczęśliwi i zakochani? Czy też będą tak świętować to, co jest pomiędzy nimi? Haha..

OK, żeby nie było, że jadę po tym, co tak naprawdę jest piękne i potrzebne (choć nie w takim wydaniu, jakie jest nam serwowane czternastego dnia lutego), to przejdę do całej tej komercyjnej otoczki towarzyszącej walentynkom.

Dziś w większości przypadków pary obdarowują się bez namysłu i refleksji jakimiś pluszakami, poduszkami i innymi serduszkowatymi gadżetami, kwiaciarnie zaś przeżywają oblężenie, a na seanse komedii romantycznych brakuje biletów… A podobno kiedyś, żeby okazać swoje uczucie wystarczyły dwa szczere słowa i ewentualnie jakiś kwiatek zerwany komuś z ogródka :-). Czy jakby wróciły takie czasy jak dawniej - nie byłoby lepiej?

Dla mnie “Walentynki” są co najwyżej synonimem słowa “Komercja”. W ogóle nie kojarzą mi się one z prawdziwym okazywaniem uczuć, a jedynie z marnym, sztucznym prezentowaniem przed znajomymi swojego jednodniowego szczęścia… Przykre, że wiele osób traktuje tak coś, co jest naprawdę ważne…

Nie uważam oczywiście, że każdy kto ten dzień obchodzi robi to bez jakichkolwiek refleksji, bo mimo wszystko sama idea walentynek jest piękna, tylko że powinny one trwać cały rok, jeśli już…


Copyright © 2007 m.weblog. All rights reserved.